Po pierwsze blog jak na razie wieje pustką...Jeżeli ktoś zajrzy na moją stronę, to proszę ślicznie o komentarze. Nie panikuje, nie dramatyzuje, ale....Od pewnego czasu już poznaje świat blogowy. Zanim jeszcze założyłam swój, widziałam jak wiele potrafią zdziałać ciepłe komentarze,jak potrafią dać powera do pracy :)
Miałam więc zawsze marzenie, żeby stać się częścią takiej artystycznej społeczności :) Nawzajem się inspirować, pomagać sobie, doradzać i bawić się sztuką :).
Wydźwięk pierwszej części wstępu w tym moje pokuszenie się o zwrócenie się do całej bloggowej braci artystycznej jest spowodowane moim aktualnym stanem zdrowia, czyli jelitówką :(. Czuje się dosłownie okropnie i wszystko widzę w czarnych barwach. Z związku z tym trochę zasmuciło mnie, że nie ma żadnego komentarza. Koniec jednak użalania się nad sobą !
A teraz właściwy wstęp :)
W związku z paskudną pogodą, dzisiaj zamieszczam zdjęcia szybek w kredensie, które zrobiłam z myślą o ociepleniu kuchni jakimś kolorowym akcentem :) Efekt domownikom i samej autorce się podoba :) Kredens zyskał nowe życie :) A oto zdjęcia :)
![]() |

A tak wygląda kredens w całości :)
Muszę
powiedzieć, że efekt końcowy bardzo mi się podoba :)
A
tak refleksyjnie, to zamieszczając zdjęcia
dotarło do mnie
dlaczego pokochałam malowanie na szkle. Przede wszystkim
urzekła mnie zmienność barw, w zależności od pory
dnia,
naświetlenia :), czyli to co sprawia, że prace żyją własnym życiem :)
I tu drodzy
czytelnicy zostawiam otwarte pytanie do was :)
Co
sprawiło, że wy pokochaliście swoje hobby? :)
Pozdrawiam
ciepło :)