Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 czerwca 2016
środa, 2 kwietnia 2014
Szafka malowana w kwiaty :)
Witam :)
Dzisiaj będzie nietypowy post, gdyż nie będzie związany z malowaniem na szkle:)
Jest to pewien eksperyment, nad którym przez pewien czas pracowałam. Chciałam tym postem usprawiedliwić moją nieobecność na blogu, jak również niewstawianie nowych prac. :)
Otóż szafka, a konkretnie maszyna do szycia została przyozdobiona motywem kwiatowym, na prośbę mojej siostry. Bazą dla kwiatów, była warstwa kremowego lakieru akrylowego, którym moja siostra pokryła całą maszynę. Sam wzór zajął mi 1 h, natomiast malowanie parę dni, gdyż kładłam kilka warstw lakieru akrylowego.
Efekt jest niezły, oprócz paru niedociągnięć. Najbardziej zadowolona z efektu trójwymiarowych kwiatów oraz z cieni na liściach. Jest to moja pierwsza taka praca, także muszę się jeszcze wiele nauczyć,ale mogę z całą pewnością rzec, że technika ta zagości w mojej twórczości na dłużej :).
Efekt końcowy :)
Maszyna do szycia przed ozdobieniem :


Maszyna po ozdobieniu
Maszyna przed :


Maszyna po ozdobieniu :
Teraz zabieram się za następny projekt, też związany z malowaniem na drewnie tylko, tym razem wykorzystam do niego farby akrylowe. Proszę ślicznie o komentarze i opinię na temat zamieszczonego tu dzisiaj eksperymentu. :))) Zapraszam ponownie :)
Dzisiaj będzie nietypowy post, gdyż nie będzie związany z malowaniem na szkle:)
Jest to pewien eksperyment, nad którym przez pewien czas pracowałam. Chciałam tym postem usprawiedliwić moją nieobecność na blogu, jak również niewstawianie nowych prac. :)
Otóż szafka, a konkretnie maszyna do szycia została przyozdobiona motywem kwiatowym, na prośbę mojej siostry. Bazą dla kwiatów, była warstwa kremowego lakieru akrylowego, którym moja siostra pokryła całą maszynę. Sam wzór zajął mi 1 h, natomiast malowanie parę dni, gdyż kładłam kilka warstw lakieru akrylowego.
Efekt jest niezły, oprócz paru niedociągnięć. Najbardziej zadowolona z efektu trójwymiarowych kwiatów oraz z cieni na liściach. Jest to moja pierwsza taka praca, także muszę się jeszcze wiele nauczyć,ale mogę z całą pewnością rzec, że technika ta zagości w mojej twórczości na dłużej :).
Efekt końcowy :)
Maszyna do szycia przed ozdobieniem :
Maszyna po ozdobieniu
Maszyna przed :

Maszyna po ozdobieniu :
Teraz zabieram się za następny projekt, też związany z malowaniem na drewnie tylko, tym razem wykorzystam do niego farby akrylowe. Proszę ślicznie o komentarze i opinię na temat zamieszczonego tu dzisiaj eksperymentu. :))) Zapraszam ponownie :)
piątek, 24 lutego 2012
Rozpogodzenie :)
Hmm...Nie wiem jak mam zacząć pisać, bo nasuwają mi się różne wątki.

A tak wygląda kredens w całości :)
Po pierwsze blog jak na razie wieje pustką...Jeżeli ktoś zajrzy na moją stronę, to proszę ślicznie o komentarze. Nie panikuje, nie dramatyzuje, ale....Od pewnego czasu już poznaje świat blogowy. Zanim jeszcze założyłam swój, widziałam jak wiele potrafią zdziałać ciepłe komentarze,jak potrafią dać powera do pracy :)
Miałam więc zawsze marzenie, żeby stać się częścią takiej artystycznej społeczności :) Nawzajem się inspirować, pomagać sobie, doradzać i bawić się sztuką :).
Wydźwięk pierwszej części wstępu w tym moje pokuszenie się o zwrócenie się do całej bloggowej braci artystycznej jest spowodowane moim aktualnym stanem zdrowia, czyli jelitówką :(. Czuje się dosłownie okropnie i wszystko widzę w czarnych barwach. Z związku z tym trochę zasmuciło mnie, że nie ma żadnego komentarza. Koniec jednak użalania się nad sobą !
A teraz właściwy wstęp :)
W związku z paskudną pogodą, dzisiaj zamieszczam zdjęcia szybek w kredensie, które zrobiłam z myślą o ociepleniu kuchni jakimś kolorowym akcentem :) Efekt domownikom i samej autorce się podoba :) Kredens zyskał nowe życie :) A oto zdjęcia :)
![]() |

A tak wygląda kredens w całości :)
Muszę
powiedzieć, że efekt końcowy bardzo mi się podoba :)
A
tak refleksyjnie, to zamieszczając zdjęcia
dotarło do mnie
dlaczego pokochałam malowanie na szkle. Przede wszystkim
urzekła mnie zmienność barw, w zależności od pory
dnia,
naświetlenia :), czyli to co sprawia, że prace żyją własnym życiem :)
I tu drodzy
czytelnicy zostawiam otwarte pytanie do was :)
Co
sprawiło, że wy pokochaliście swoje hobby? :)
Pozdrawiam
ciepło :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

